Filmy - wg. kraju: Polska
Karol - cz?owiek, który zosta? Papie?em
Biograficzny, Dramat , prod. Francja, Kanada, Niemcy, Polska, W?ochy , 2005,
Film odznacza się pokorą, z jaką potraktowano temat, prostotą i przejrzystością wizji twórczej, powściągliwością w wyrażaniu uwielbienia dla głównego bohatera oraz świadomością, jak mocno jego osobista historia życia jest powiązana z historią Polski. Z tej właśnie świadomości wypływa idea, aby osobowość i wewnętrzny rozwój przyszłego Papieża ukazać na tle dwóch totalitaryzmów, z którymi miał do czynienia i przeciwko którym nie wahał się przyjąć postawy, co na zawsze naznaczyło jego duszę. Tak więc Battiato zaczyna swą opowieść od tragicznego roku 1939, od inwazji Polski dokonanej najpierw przez wojska niemieckie, a potem przez Sowietów. Poczynając od pierwszych ujęć, reżyserowi udaje się pokazać na tle tych wydarzeń wyraźnie już ukształtowane cechy charakteru młodego Wojtyły. Jest to pełne taktu zatroskanie o innych, umiejętność nawiązywania nacechowanych zaufaniem kontaktów z ludźmi, a jednocześnie – pewna wewnętrzna siła. Siła ta, choć chroni go od ulegania przerażeniu, jakie niosą bieżące wypadki, nie przekształca jednak gniewu odczuwanego w obliczu śmierci niewinnych w zawziętą nienawiść, nie pozwala też ulec rezygnacji. Pod nazistowską okupacją młody student Uniwersytetu Jagiellońskiego, świadek aresztowania wykładowców tej uczelni, świadek niszczenia pomników kultury narodowej i szargania ludzkiego prawa do zachowania własnej tożsamości, dochodzi do wniosku, że powinien powstrzymać się od walki zbrojnej, a poświęcić się raczej chronieniu duchowego dziedzictwa narodu. Film wydobywa inny jeszcze aspekt jego osobowości – szczególną wrażliwość, która rozwinęła się w sytuacjach kontaktu z cierpieniem i śmiercią. Sam bowiem doświadczył wielokrotnej straty – w kolejnych bolesnych etapach odchodziły drogie mu osoby: najpierw matka, potem brat i ojciec, następnie przyjaciel-ksiądz, aż wreszcie wielu kolegów-studentów. W tych okolicznościach Wojtyła potrafi rozwinąć swe dojrzałe i mocne człowieczeństwo, swe głębokie życie duchowe, które wciąż podlega wzrostowi, przemianie i przynosi owoc, jakim jest odpowiedź na powołanie do kapłaństwa. Film jasno pokazuje, że wybór ten nie był inspirowany obawą przed koniecznością stawienia czoła trudnej sytuacji wojennej, ani pragnieniem zdystansowania się od świata. Była to decyzja zrodzona z przekonania, że tak właśnie , w tym dotkniętym złem świecie należy dawać świadectwo ludzkich i religijnych wartości, wartości opartych na miłości Boga.
Druga część filmu, której tłem są wydarzenia w Polsce podległej komunistycznemu reżimowi, ukazuje, jak Wojtyła – na skutek własnych doświadczeń z okresu, gdy sam był robotnikiem w kamieniołomie Solvay – interesuje się w szczególny sposób światem pracy. Jednocześnie trwa w przekonaniu, że to kultura jest najmocniejszą bronią w walce przeciw wszelkiemu uciskowi. Wykształcony i poważany, uczony, a zarazem ksiądz i duszpasterz, przyjaciel młodych, których przyciąga ku sobie bezinteresowną, pełną prostoty miłością i rzeczywistym świadectwem wiary, staje się niedocenianym, lecz niebezpiecznym przeciwnikiem komunistów. Jako biskup - obdarzony autorytetem i umiejętnością odpowiadania siłą argumentów na argumenty siły - stanowił istotne zagrożenie dla reżimu, którego rozpad rozpoczął się właśnie dzięki mocy słów wypowiedzianych przez niego w dniu, w którym został Papieżem: "Nie lękajcie się!"
Skazany Na Bluesa
Dramat, Muzyczny , prod. Polska , 2005,
O tym, że Ryszard Riedel jest ikoną pop kultury, nikogo przekonywać chyba nie trzeba: jego piosenki od 25 lat elektryzują słuchaczy. Jego legenda ma kilka wymiarów. Jeden to wymiar społeczny – blues od zawsze nie był muzyką sytych i zadowolonych, przeciwnie – był muzyką buntu. Nie powinno więc dziwić, że najlepsze polskie grupy bluesowe – takie jak Dżem – powstały na Śląsku. Także ze Śląska, z tamtejszych kamienic i bloków wywodził się Riedel – skłócony z ojcem i całym światem, szukający pociechy w muzyce, znajdujący ucieczkę w narkotykach.
Aspekt drugi to polityka – nigdy, od samego początku muzyki młodzieżowej w Polsce, nie był to gatunek rozrywki ceniony przez władze. Jeśli uważniej przyjrzeć się filmom muzycznym z lat 60. i 70., ta niechęć politycznych decydentów staje się wyraźna: wprawdzie muzycy bigbitowi mają szansę pokazać się na ekranie, ale tłem ich występów są co najmniej szemrane fabuły – jakieś dziwne pogonie, przebieranki, komedie pomyłek, muzyka zostaje zepchnięta na margines. Nawet w okresie rockowego boomu na początku lat 80. wokół rocka w mediach panowała atmosfera niechęci: młoda muzyka okazała się towarem reglamentowanym, dawkowanym w niewielkich porcjach, a na tych, którzy próbowali czegoś więcej – na muzyków i prezenterów – czekały represje.
Dość powiedzieć, że Dżem, na początku lat 80. należący do ścisłej rockowej czołówki, nie miał początkowo dostępu ani do mediów, ani do studiów nagraniowych. A kiedy już zaczął regularnie nagrywać płyty, okazało się, że jego muzyka wykracza poza gusty szefów radiowych redakcji muzycznych. Potem, gdy na przełomie lat 80. i 90. nastąpił wraz z przemianami ustrojowymi okres względnej równowagi między gustami radiostacji i słuchaczy, przyszedł okres uzależnienia Riedla od narkotyków, co utrudniało nie tylko koncerty, ale i pracę w studiu. Mimo to – choć zdaniem niektórych właśnie dlatego – muzyka Dżemu była stale obecna w życiu młodych lat 80. i 90., a standardy Riedla jak „Czerwony jak cegła” czy „Whisky” żyją własnym życiem. Narkotykowe uzależnienie Ryszarda Riedla to kolejny aspekt filmu – wątek, do którego twórcy przykładają szczególną wagę. Narkotyki – nawet jeśli jest to „tylko” kompot, polska heroina – wydają się nieodzownym składnikiem rockowej legendy: do tego stopnia, że na początku lat 80. dziennikarze radiowej Trójki próbowali przekonywać słuchaczy, że uczestniczenie w koncertach bez narkotyków jest możliwe! Można tłumaczyć to narastające na przełomie lat 70. i 80. zainteresowanie narkotykami wśród młodych Polaków jako szukanie zastępnika wolności, której wokół brakowało. Riedel w polskiej rzeczywistości tamtego okresu mieścił się z trudem, chyba że na estradzie. To, że szukał wolności, potwierdzał całym swoim życiem – i hipisowskim stylem bycia, i odbiegającymi nawet od poetyki innych rockowych przebojów tekstami swoich piosenek.
Muzyka była dla niego wyzwoleniem, ale nie do końca. Wolność odnalazł – niestety, chciałoby się powiedzieć – dopiero w narkotykach. A przecież Riedel był jednocześnie kochającym mężem i ojcem, a postępujące z czasem uzależnienie stało się jego przekleństwem. Sprzyjało wprawdzie budowaniu poetyckich metafor, ale na dłuższą metę uniemożliwiało pracę. Film Jana Kidawy-Błońskiego jest nie tylko próbą spojrzenia na artystę, człowieka wrażliwego w kleszczach nałogu, ale przede wszystkim opisem historii upadku jednego z najbardziej oryginalnych talentów naszych czasów. Jest to opis przejmujący, uwzględniający kolejne fazy procesu, wskazujący na przyczyny, ale i ostrzegający przed skutkami. Na ile to ostrzeżenie może być skuteczne? Obraz upadku przeciwstawiony wizji psychodelicznego uniesienia nie robi może specjalnego wrażenia, ale jeśli połączy się go z przejmującą, płynącą z wnętrza świadomego swej ułomności artysty muzyką, nabiera szczególnego wyrazu. To może być wielka siła tego filmu.
Aspekt kolejny to sama muzyka. Na internetowej stronie zespołu Dżem przytoczona jest opinia Jana Skaradzińskiego: „Mówi się o nich „polscy Rolling Stonesi”... I faktycznie - coś w tym jest. Choćby ze względu na źródła muzyki, żonglowanie stylami, konsekwencję. Ze względu na staż, pod względem którego coraz mniej mają równych. No i ze względu na skomplikowane, nie wolne od dramatów dzieje...”. Niech te słowa zastąpią opinie innych krytyków muzycznych. Jeśli doda się do nich garść tytułów – „Whisky”, „List do M.”, „Mała aleja róż”, „Czerwony jak cegła”, „Autsajder”, „Modlitwa III – pozwól mi”, „Skazany na bluesa” – otrzyma się kwintesencję Dżemu, jego historii i pozycji w kulturze już co najmniej dwóch pokoleń Polaków – tych, którzy dorastali słuchając Riedla na koncertach i tych, którzy znając go tylko z płyt dbają, aby na jego grobie zawsze były świeże kwiaty.
Film „Skazany na bluesa” będzie miał jeszcze jeden aspekt – nie wiadomo, czy w istocie nie najważniejszy. To aspekt socjologiczny – próba odpowiedzi na pytanie, na ile Ryszard Riedel, ikona polskiego rocka, nadal pozostaje idolem pop kultury? Jan Kidawa-Błoński doprowadzając po czterech latach starań do realizacji filmu bierze na siebie niezwykle odpowiedzialne zadanie. Z jednej strony musi dowieść niezwykłości artysty Ryszarda Riedla, z drugiej zaś ostrzec przed pokusami świata, w jakim egzystuje artysta, który wszak nie przestaje być człowiekiem.
Czas Surferów
Komedia, Krymina? , prod. Polska , 2005,
Film opowiada historię Dżokera, który postanowił wprowadzić w życie pozornie prosty plan - namierzyć i porwać Czarneckiego, biznesmena, który dwa lata wcześniej wyrzucił go z pracy. Z natury mściwy Dżoker przez te dwa lata zbierał informacje o Czarneckim. Aż wreszcie znalazł to, czego szukał - Czarnecki ma dług u Klamy, a Klama to gangster, z którym nie ma żartów. Czarnecki wie to doskonale, dlatego "zapadł się pod ziemię". Dżoker wie, jak do niego dotrzeć - wystarczy śledzić jego żonę. A potem trzeba tylko porwać, postraszyć, że jest się od Klamy, zgarnąć forsę i zniknąć.
Jest tylko jeden problem - Dżoker nie może tego zrobić, bo Czarnecki go zna. Zrobić to mogą za to – Fifi, Bonus i Kozioł, znajomi Dżokera, którzy większość czasu spędzają na obijaniu się, rozmawianiu o głupotach, ewentualnie na siedzeniu w kinie. A że ich ulubione filmy to filmy gangsterskie - z chęcią podejmują się wykonania zadania. Pytanie tylko, czy dobre chęci wystarczą...
Persona Non Grata
Dramat , prod. Polska, Rosja, W?ochy , 2005,
Wiktor (Zbigniew Zapasiewicz), ambasador Polski w Urugwaju boleśnie przeżywa nagłą śmierć ukochanej żony Heleny (Halina Golanko). Przyjeżdżając do kraju spotyka rosyjskiego wiceministra spraw zagranicznych, Olega (Nikita Michałkow),
z którym przyjaźnił się przed dwudziestu laty. Wówczas był działaczem podziemia, a Oleg stawiał pierwsze kroki w dyplomacji sowieckiej w Polsce. Z tamtych lat datuje się ich zażyła przyjaźń obciążona dwoma podejrzeniami. W oczach Wiktora Oleg mógł być w swojej ambasadzie oddelegowany do infiltrowania polskiego podziemia. Po drugie, bliska przyjaźń Olega ze zmarłą właśnie żoną Wiktora kryje w sobie podejrzenie, czy zmarła nie zdradziła męża z ujmującym do dziś Rosjaninem.
W polskiej ambasadzie w Urugwaju, z polecenia Wiktora, zaczyna pracę jego młody protegowany, Waldemar (Andrzej Chyra), który ze studiów w Rosji przywiózł piękną żonę, Rosjankę – Oksanę (Maria Bekker). Po powrocie z Polski Wiktor nieświadomie przelewa część swoich uczuć do zmarłej żony na małżonkę swego podwładnego.
Polska ambasada pilotuje transakcję zbrojeniową, w której Rosjanie są konkurentami. Transakcja ta jest bardzo ważna dla Polaków. Rodzi się podejrzenie, że ambasada jest infiltrowana przez wywiad rosyjski. Podejrzenie pada na Oksanę. Wiktor przeżywa rozterkę. Sam amatorsko szuka dowodów przeciw swojej pracownicy, nie ma bowiem wśród personelu nikogo z polskich służb bezpieczeństwa. Śledztwo jest tym trudniejsze, że w ambasadzie radca (Jerzy Stuhr) jest podejrzany o malwersacje, a Waldemar przez brak doświadczenia daje się wplątać pośrednio w aferę z przemytem narkotyków. Wiktor szuka wsparcia u Alfreda- ambasadora Włoch, z którym się od dawna przyjaźni. Konflikty kulminują się w chwili, kiedy w Montevideo odbywa się kongres, na którym pojawia się Oleg, a także polska delegacja z Wiceministrem (Daniel Olbrychski) na czele. Trwa walka o kontrakt zbrojeniowy. Wygląda na to, że Rosjanie zwyciężają.
Wiktor zastawia kolejną pułapkę i łapie Oksanę na tym, że kopiuje prywatnie różne oficjalne dokumenty.
Spotkanie Wiktora z Olegiem ma wyjaśnić wiele wątpliwości ....
Dublerzy
Akcja, Komedia, Krymina? , prod. Polska , 2006,
Historia przyjaźni dwóch ludzi - Maksa i Leona, których zetknął przypadek, a ściga pech. Powoduje on, że zostają oni wplątani w sensacyjną intrygę. W ich perypetie wpleciona jest historia zmagań służb specjalnych ze słynną sycylijską rodziną Gambini.
